niedziela, 6 czerwca 2010

TEA_TR_AMWAJ

W tramwaju można spotkać niezwykłych ludzi. Pod koniec kursu dołączyła do nas przemiła starsza Pani, która opowiedziała nam o wojennej historii "naszego" tramwaju. W czasie okupacji jeździła właśnie tym tramwajem, gdy funkcjonował ścisły podział pojazdu na część przeznaczoną dla obywateli polskich i niemieckich okupantów.

Tak historia styka się ze współczesnością. Klisze pamięci z zapisem spraw teraźnieszych.

W tea-tr_amwaju było tłoczno, głośno, wesoło, zamaszyście... Na przystankach wyskakiwaliśmy wciskając do rąk przechodniów katalogi festiwalu, gwizdki, ulotki. Sporo ludzi zabierało się z nami w trasę. Niektórzy lekko zdezorientowani, zdziwieni, wszyscy bardzo pozytywnie nastawieni do naszej akcji, do festiwalu. To miłe i budujące, że zmieniamy się jako naród. Uśmiechamy się,  jesteśmy przyjacielscy i otwarci, wyrzucamy z siebie miłe słowa.

W tramwaju wielkie czytanie współczesnych dramatów - refleksyjnie, ale i ironicznie, problemowo, ale także z przekąsem. Nie żeby śmiertelnie poważnie, bo nawet o ważnych sprawach można na półuśmiechu.

Tramwaj sprzed 96 lat zafunkcjonował w innym kontekście. Zabytkowe wnętrze wypełniło się współczesnym językiem literatury. Młodością i witalnością...

Dziękujemy wszystkim artystom - z Teatru Mamrocząć i Gan, Jakubowi Baranowi i Karolinie Godlewskiej, podopiecznym Grzegorza Jurasa - za robienie świetniej atmosfery, za czytanie... Dziękujemy pasażerom, fotografom i motorniczym... Dziękujemy pogodzie, bo słońce przygrzało przednio.

Wieczorem "Mroczne gry" - trochę na stresie, bo w ostatniej chwili zmiany - Adam w gipsie, o kulach... Takie sytuacje zawsze wprowadzają zamieszanie...

Dziś -  w niedzielę - będzie lał się pot, prężyły ciała i napinały mięśnie.
Niedziela to dzień warsztatów dla ciała, warsztatów ekspresji ruchu i tańca i znakomity spektakl Krakowskiego Teatru Tańca...

Zamykamy komputer, bo czas do roboty...

3 komentarze:

  1. Anonimowy7/6/10

    Pomimo zmęczenia i gorąca miło było się spotkać z tak życzliwymi ludźmi i ich reakcjami na to co robimy.
    Widać to ma sens :)

    tramwajarka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy7/6/10

    Bardzo przyjemna atmosfera, świetni ludzie. Mam nadzieje, że to nie był ostatni raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy7/6/10

    Jak los da to pewnie, ze tak :) Chcemy bardzo ponawiac takie akcje, bo to ma jakis sens :)

    OdpowiedzUsuń